www.cyclingcloth.co.uk
menu

Wystawa „MY ROZGWIAZDY”

My rozgwiazdy
Sylwia Olszewska i Agata Radomska
wystawa Galeria CK Agora

4-30.11.2011

“Jesteśmy rozgwiazdami.”

 

my rozgwiazdy

Nie odgrodzeni od niczego. Rozgubieni.”

(Miron Białoszewski, My rozgwiazdy)

Napisać o sacrum i profanum przenikających się w grafikach Sylwii Olszewskiej i porcelanowych lalkach Agaty Radmoskiej byłoby uproszczeniem. Poza tym to takie staroświeckie… i to wcale nieprawda! Obie artystki twierdząc, że są zafascynowane pojęciem duszy uwięzionej w ciele, stawiają się w dziwnej sytuacji. Bo czy można mówić o fascynacji, kiedy wydaje się, że wszystko już zostało w tej kwestii powiedziane, a właściwie nadal nic nie wiadomo? A one przecież nie chcą być niczym filozofki dyskutujące na tematy trudne i wzniosłe. Dusza wydaje się pojęciem pustym, a zarazem grafomańskim, dlatego nie warto kierować się w stronę jego reinterpretacji. Olszewska i Radomska świetnie ukazują natomiast rozgubienie ciała, jego rozgwieżdżenie i rozdarcie pomiędzy harmonią a dekompozycją, pięknem a brzydotą, między agresją a łagodnością, bólem i ekstazą. Zmaganie się z zagadnieniem ciała jest tu zatem najistotniejsze. Wystawa My rozgwiazdy, o tytule zaczerpniętym z wiersza Białoszewskiego, zanurza nas w świecie niepewnych postaci ukazanych w mocnych grafikach i pod postacią płynnej porcelany. Przypominają one rysunki Egona Schiele, ale już bez dramatycznego tragizmu, który wydaje się być obecnie zbrodnią przeciwko spokojowi naszej zrelatywizowanej mentalności. Aż cisną się na usta słowa T. S. Eliota: “Budzimy się samotni/W chwili kiedy ciało/Przenika czułość/I wargi co chcą pocałunków/Do strzaskanego modlą się kamienia” (Próżni Ludzie).

Agata Radomska zajmuje się ceramiką, z której tworzy delikatne lalki – często ułomne, niedokończone, pozbawione kawałka tej doskonałości, która charakteryzuje lalki projektowane specjalnie dla dzieci. Jej postacie wydają się jednak przez to bardziej uczłowieczone, a przy tym niesamowite, wyjęte jakby gdyby ze snu. Biel materiału, jego błyszcząca powłoka czynią zaś z lalek obiekty-fetysze, które chciałoby się posiąść.

http://www.arceramika.com/

Sylwia Olszewska tworzy grafikę i malarstwo. Jej prace to ilustracja przewrotności ludzkiej natury w postaci najbardziej odartej ze wszelkich niedopowiedzeń. Ta dosłowność ma w sobie coś z obsesji, choć zabarwiona jest często ironią. Pokrzywione figury kobiece z jej grafik pławią się w seksualnej ekstazie, będąc z jednej strony przedstawieniem wyzwolenia kobiecego erotyzmu, z drugiej – zawłaszczeniem tej sfery przez pierwiastek żeński.

http://www.olszewskaportfolio.pl

[Magdalena Zięba]

wernisaż: 4.11.2011, godz. 19

0 Komentarze

Dodaj komentarz